BukBuk © 2024

Jonas Jonasson
– dziwne tytuły na wakacje

Czas organizować sobie biblioteczkę na wakacje, prawda? No właśnie. To proszę bardzo. Jonas Jonasson to autor, który kocha długie i dziwaczne tytuły. Na przykład „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął”, albo tak jak ten nowy: „Anders Morderca i przyjaciele oraz kilkoro wiernych nieprzyjaciół”.
Wbrew rozumowi, te kompletnie niesprzedażowe tytuły okazały się nie być jakąś przeszkodą i Jonasson stał się kolejnym bestsellerowym szwedzkim autorem. A „Stulatka…” nawet sfilmowano, wiem bo widziałam film (który mi się jednak w przeciwieństwie do książki w ogóle nie podobał).
Jego książki to (moim i tylko moim zdaniem) coś jakby Henning Mankell, pomieszany z filmami Akiego Kaurismakiego, a do tego z odrobiną Braci Cohen i Wessa Andersona. Czyli taki jakby „omsknięty” kryminał, jakby ktoś wziął i poprzesuwał akcenty. I choć nadal jest w sumie strasznie, to jest też śmiesznie.
A ja to akurat bardzo lubię. Bo na przykład w „Andersie” mamy historię gościa, który wyraźnie nie jest wybrańcem losu, pracuje jako recepcjonista w paskudnej spelunie (byłym burdelu) i tam razem z występną (i niewierzącą!) kobietą pastorem i byłym płatnym zabójcą radzi sobie jak może rozkręcając biznes oparty na szantażowaniu. Pomysł na biznes sam w sobie nie jest zły, póki jednak tzw Siły Wyższe nie wejdą do gry i były płatny morderca nie dozna iluminacji i się nie nawróci. Z kimś takim po prostu nie da się pracować – bo nie po to się wszyscy narażają, żeby teraz on robił z ich wspólnych nielegalnie zdobytych środków przelewy na organizacje charytatywne.. Itp itd.
Ja lubię. Zwłaszcza, że mam chyba ostatnio przesyt tych wszystkich śmiertelnie poważnych, zaangażowanych społecznie książek ze Skandynawii. Choć w sumie u Jonassona też jest sporo refleksji nad naturą świata. Ale inaczej. Tak czy owak – polecam na wakacje.

Anders morderca i przyjaciele
Jonas Jonasson
W.A.B.


Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął
Jonas Jonasson
Świat Książki