Dziewczyna z perłą

 

„Dziewczyna z perłą”

Tracy Chevalier

Wydawnictwo Albatros

– Nigdy nie mieliśmy tyle problemów z pierwszą służącą – takie słowa padły w pewnym momencie z ust teściowej Jana Vermeera do głównej bohaterki książki „Dziewczyna z perłą” autorstwa Tracy Chevalier. Bo pierwsza służąca ani żadna późniejsza nie była Griet – młodą kobietą  z olbrzymim wyczuciem kolorów i czułą na światło, jakim operował na płótnie słynny holenderski malarz z XVII wieku.

Książka zrobiła furorę kilkanaście lat temu na rynku wydawniczym. Można znaleźć trochę mankamentów jeśli chodzi o język powieści, ale już chwali się sprawne ujęcie tematu.

Historia Griet to fikcyjna opowieść o powstania słynnego obrazu Jana Vermeera  zatytułowanego „Dziewczyna z perłą”. A były to obrazy nie byle jakie! Do tej pory oglądanie jego dzieł zapiera dech w piersiach.

Jak napisała raz jedna z internautek – W Muzeum Narodowym w Hadze jest specjalnie urządzona sala, z lekko przytłumionym oświetleniem, ścianami wyłożonymi pluszową tkaniną, gdzie obrazy Vermeera po prostu same świecą! – Jeśli w dzisiejszych czasach, kiedy technika jest daleko posunięta, te obrazy zadziwiają, to możemy sobie wyobrazić z jak dużej klasy malarzem mamy do czynienia jeśli chodzi o postać Vermeera.

Historia opisana przez Chevalier to – według mnie – opowieść o niewypowiedzianej miłości i wzajemnej fascynacji między Vermeerem a Griet. Po lekturze pozostaje miłe wrażenie jak dobrze mieć świadomość, że jest się kochanym. Taki wysnułam wniosek z niektórych fragmentów tej pozycji, choć interpretacji treści jest wiele. I moja niekoniecznie może każdemu odpowiadać.

Książka ponownie, po blisko dekadzie, trafiła do księgarń. Pozostaje jeszcze film oparty na jej podstawie, który był debiutem brytyjskiego reżysera Petera Webbera oraz muzyka skomponowana przez Francuza Alexandra Desplata. Ta ostatnia dopełnia i lekturę i filmowy obraz. I jest po prostu piękna!

Katarzyna Szarek