Maciej Dąbrowski czyli Z Dupy, czyli nigdy nie wiesz co wyrośnie z kolegi z liceum

UWAGA OSTRZEGAM – dziś pokażę Wam pierwszy filmik z Maciej Dąbrowski czyli Z Dupy. Jeśli ktoś jest jakiś super wrażliwy i nie znosi przekleństw i wulgarnego języka – niech raczej nie ogląda. A jak już zobaczy to niech potem nie krytykuje, bo ostrzegałam lojalnie.
Maciej i ja znamy się od baaaardzo dawna. Przychodził ze swoim wielkim i bardzo kochanym acz śmierdzącym psem do nas na podwórko po mojego brata, z którym śmieszne filmiki kręcili zanim było to modne. Potem usiłował zostać filmowcem, prawnikiem, pracował w MTV i u Szymona Majewskiego, by wreszcie rzucić to wszystko i zając się mniej więcej tym, co w liceum – tym razem jednak na nieco inną skalę. Jest jednym z bardziej kontrowersyjnych youtuberów ( gdy zaproszono nas razem do TVP wszyscy się go tam strasznie bali, co było w sumie bardzo zabawne), ale zapraszam go nie dlatego by sobie podnieść oglądalność, tylko dlatego, że wiem ile Maciek czyta i jak dużo znaczą dla niego książki. Zresztą w swoim programie dużo o nich mówi. Jego kariera jest dla mnie przykładem wspaniałego gestu Kozakiewicza pokazanemu telewizji.
No to proszę bardzo. Z okazji końca roku szkolnego powracam do korzeni. I LO w Chorzowie – are you proud of us;) ?

ps. z tymi papierosami to oczywiście nie jest prawda.
ps2. jutro część druga, gdyż on tyle gadał, że musiałam to podzielić