BukBuk © 2019

„Piaskowy Wilk”
Recenzja

Kocham Karusię i dziękuję opatrzności, że postawiła na mojej drodze książkę „Raz, dwa, trzy, Piaskowy Wilk”, kiedy miałam jeszcze małe dzieci. Czytanie im na dobranoc było wówczas codziennym, małym, domowym świętem, momentem zawieszenia w czasie i przestrzeni, kiedy wspólnie dawaliśmy nurka w cudowny świat fantazji. Karusia to najwspanialsza dziecięca bohaterka literacka ostatnich lat. Ma około 4 lat i mieszka z rodzicami w domu nad morzem. Jej mama wychodzi codziennie do pracy, a tata, poza sprawunkami domowymi, często wykonywanymi razem z córką, ma również własne zajęcia. W tym czasie Karusia bawi się na plaży pod domem. Poznaje tam Piaskowego Wilka, „wyjątkowo niezwykłe zwierzę”, z którym się zaprzyjaźnia i wspólnie poznaje świat. Razem kolekcjonują medale odwagi (siniaki), zastanawiają się nad tym, czy kosmos ma jakiś koniec i zajadają ciasteczka-marzenia. Podejmują nowe wyzwania i przełamują różnego rodzaju lęki (np. przed ciemnością). Karusia niestrudzenie zadaje pytania o rzeczywistość dokoła i aktywnie szuka na nie odpowiedzi. Uczy się nazywać własne potrzeby, wyrażać emocje i szanować granice innych ludzi. Nawiązuje przyjaźni, przezwycięża nieśmiałość w grupie, ale potrafi również pobyć sama ze sobą.„Piaskowy Wilk” to książka sięgająca do najlepszych tradycji literackich – mieszkające na plaży stworzenie jest przyjacielską wersją mrówkolwa z Muminków, a Karusia to godna następczyni Lotty, Ronji i Nusi. Autorce udało się nakreślić jasny i pełen fantazji obraz dziecięcego świata, w którym aktywni bohaterowie pełnią podmiotowe role, inicjują zdarzenia i szukają własnych dróg. „Piaskowy Wilk” to również świetna zabawa językiem, która pokazuje, że to kim jesteśmy wyraża się w sposobie odczuwania świata i mówienia o nim. 
Świadczą o tym takie oto pogawędki, które bohaterowie co i rusz sobie ucinają:
„- Faluni pluskuni, kołybiesko fala pla i plum – powiedziała (Karusia) cichutko do siebie. 
Piaskowy Wilk postawił uszy i przytaknął.
– Morze – powiedział. – To, co powiedziałaś, znaczy morze. I nie ma się co dziwić, że po twojemu to słowo jest takie długie, bo morze jest ogromne, a słowo musi być przecież do morza podobne – faluni plusk.”
Kocham, po prostu kocham tę książkę! Kto nie czytał, niech prędko nadrabia, a kto zna niech poleca dalej, przyczyniając się tym samym do budowania lepszej, bardziej przyjaznej, wrażliwszej na innych przyszłości. (JSŚ)
Dla dzieci 2+
Asa Lind, „Raz, dwa, trzy Piaskowy Wilk”, Zakamarki 2013